Królowie i królowe polskiego dubbingu. Świetnie znacie ich role

Dubbing jest bardzo popularny w polskim kinie. Wyróżniamy się pod tym względem na tle znacznej liczby krajów, w których do tłumaczeń stosuje się albo napisy, albo lektora. W Polsce, jako się rzekło, jest inaczej, w czym pomaga wielka klasa osób odpowiadających za dubbing.

Dubbing to technika adaptacji filmów, seriali, bajek, gier komputerowych i innych form multimedialnych na inne języki — polega na podłożeniu głosu pod obraz, tak by dialogi mówiące w oryginale były zastąpione wersją w języku docelowym. W wersji dubbingowanej oryginalna ścieżka dialogowa jest całkowicie (lub niemal całkowicie) zastępowana przez głosy aktorów pracujących w języku tłumaczenia, przy czym dba się, by słowa i emocje jak najbardziej pasowały do ruchu ust i mimiki postaci, tzw. “kłapów”.

Początki dubbingu w Polsce sięgają lat 30. XX wieku. To właśnie wtedy, wraz z pojawieniem się filmów dźwiękowych, zaczęto eksperymentować z ich lokalizacją na język polski. Jedną z pierwszych głośnych produkcji zdubbingowanych w Polsce była “Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków” Walta Disneya, której polska wersja powstała w 1938 roku.

Po II wojnie światowej dubbing rozwijał się intensywnie — początkowo w Łódzkiej Wytwórni Filmów Fabularnych, gdzie istniał specjalny zespół zajmujący się przygotowywaniem polskich wersji językowych zagranicznych produkcji. W tym okresie dominowały filmy radzieckie, które najczęściej trafiały do dubbingu.

W latach 50. i 60. polski dubbing zaczął zyskiwać wyższą rangę artystyczną. Tworzono coraz lepsze adaptacje, a reżyserzy i dialogiści dbali o jakość języka, muzykalność i rytm wypowiedzi. W tamtym czasie powstała tzw. “szkoła dubbingu polskiego”, w której wypracowano zasady dbałości o kulturę słowa, precyzyjne dopasowanie do obrazu i wysokie standardy aktorskie.

Dzięki temu już w latach 60. i 70. polski dubbing uchodził za jeden z najlepszych w Europie, a do jego tworzenia angażowano czołowych aktorów teatralnych i filmowych. Dowodem na to poniższa lista.

  • Jarosław Boberek – nazywany często „królem polskiego dubbingu”. Jego głos zna kilka pokoleń widzów – użyczał go setkom postaci. Najbardziej rozpoznawalny jest jako Król Julian z serii “Madagaskar”, którego ekscentryczne powiedzonka i specyficzna intonacja na trwałe weszły do popkultury. Od lat 90. jest również oficjalnym polskim głosem Kaczora Donalda w produkcjach Disneya. Boberek nagrywa też do gier komputerowych, a w filmach animowanych wcielał się w dziesiątki bohaterów drugoplanowych, mistrzowsko zmieniając barwę i akcent.
  • Cezary Pazura – aktor filmowy i komediowy, który świetnie sprawdził się także w dubbingu. Jego najbardziej znana rola to Sid – leniwiec z “Epoki lodowcowej”, w której Pazura nadał postaci charakterystyczną, lekko sepleniącą i przepełnioną energią manierę. Dubbingował również różne role w animacjach i grach. Jego naturalne poczucie humoru i zdolności komiczne sprawiają, że świetnie ożywia ekscentryczne, zabawne postacie. Ciekawostką jest, że Pazura to fan Tottenhamu, którego wyniki możecie sprawdzić na stronie https://bet.pl/bonus/fortuna-kod-promocyjny/
  • Jerzy Stuhr – wybitny aktor teatralny, filmowy i reżyser, którego wkład w dubbing jest równie istotny. Polska widownia pokochała go jako Osła ze “Shreka” – energicznego, gadatliwego i urokliwego towarzysza zielonego ogra. Stuhr doskonale oddał charakter tej postaci, stając się w oczach wielu widzów równie ikoniczny jak Eddie Murphy w wersji oryginalnej. 
  • Maciej Kujawski – aktor teatralny i dubbingowy, który przejął rolę Kubusia Puchatka po śmierci Jana Kociniaka w 2005 roku. Jego interpretacja jest ciepła, przyjazna i bliska sercu najmłodszych, a jednocześnie nawiązuje do tradycji swojego poprzednika. Kujawski brał także udział w dubbingach do innych produkcji Disneya i seriali animowanych, ale to właśnie rola Puchatka przyniosła mu największą rozpoznawalność. Zmarł w 2003 roku.
  • Mieczysław Morański – przez dekady był jednym z filarów polskiego dubbingu. Użyczał głosu wielu postaciom animowanym, w tym m.in. Asteriksowi. Zajmował się także dubbingiem w serialach animowanych, takich jak „Muminki” czy „Sailor Moon”. Jego charakterystyczny, żywy i zadziorny głos sprawiał, że świetnie sprawdzał się w rolach bohaterów dynamicznych i zabawnych. Zmarł w 2020 roku, pozostawiając po sobie ogromny dorobek w tej dziedzinie

Podobne wpisy